środa, 2 lutego 2011

BROCHY



(czerwona broszka - ta sama -kolczyki do wyboru ;))

piątek, 28 stycznia 2011

KOBIETA ZMIENNĄ JEST

Nie do końca jestem pewna czy to stwierdzenie pasuje do mojej myśli ale ..... naszło mnie ...
Tak się ostatnio  zastanawiałam ..... bardzo lubię robić te wszystkie różności: frywolitki, bombki, decu, biżuterię itd. bo podoba mi się że tworzę coś kolorowego, nowego....
A z drugiej strony we własnym mieszkaniu denerwują mnie różne ozdoby, bibeloty porozstawiane na półkach, które przy każdym wycieraniu kurzu trzeba przekładać, czyścic....., tworzą taki obraz zagracenia przestrzeni.
To samo z biżuterią - wiadomo, robię więcej niż sprzedaję więc naprawdę mam co włożyć w uszy i na szyję!
Ale nie - ja od kilku lat  noszę ten sam srebrny łańcuszek który już przyrósł mi chyba do szyi i 2 pary kolczyków które mi najbardziej pasują.
Czasem przypomina mi się ze mam przecież kufer innych skarbów ale wtedy muszą sie nieźle skoncentrować żeby coś wybrać.
Wychodzi na to że owszem lubię robić kolorowe rzeczy  ale już tak prywatnie wolę otaczać się prostymi formami, łagodnymi kolorami , bez zbędnych zmian..... 

A może bardziej pasuje stwierdzenie ze kobieta jest pełna sprzeczności?
Jak Wy odczuwacie swoja twórczość w odniesieniu do rzeczywistosci i codziennego życia?
 

wtorek, 14 grudnia 2010

Decu

Miało być przecież robótkowo a nie sagankowo .....
W ramach przygotowań do kiermaszu świątecznego powstały m.in.:
(czy już nikt nie używa zdzieranych kalendarzy jednodniowych??? - absolutnie każdemu musiałam tłumaczyć do czego służy ta decha....)

 



MUFFINY KOKOSOWE


Szaleństwa muffinowego ciąg dalszy!
Tym razem kokosowe wg przepisu znalezionego gdzieś w sieci:

Suche:
- 300 g mąki pszennej
- pół łyżeczki sody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 3/4 szklanki cukru
- opakowanie wiórków kokosowych (100g)

Mokre:
- 180 ml (3/4szklanki)mleka
- 2 jajka
- 125 g roztopionego masła

W jednym naczyniu wymieszać składniki suche. 
W drugim mokre.
Połączyć suche z mokrym , dokładnie wymieszać (ja to traktuje mikserem).

Napełnić foremki do muffinek (najlepiej z papilotkami).
Posypać wiórkami po wierzchu i do pieca na 25 minut w temperaturze 190ºC. 
Po tej zimie sama zamienię się w jednego wielkiego muffina!

poniedziałek, 13 grudnia 2010

MUFFINY KAWOWE


Muffiny chodziły za mną już od dawna.
Wszystko przez moja bratową która poczęstowała mnie ostatnio  muffinką z miodem  :-)!
Do zakupu formy podchodziłam jak do jeża  (a bo za droga, a bo w piecyk mi nie wejdzie, etc.) aż .....
Znalazłam przepis  na kawowe muffiny u Majki w Kalejdoskopie Kulinarnym !
Kupiłam formę i popełniłam ;-).
Wszystko zgodnie z przepisem Majki tylko piekłam 10 dłużej bo 20 min były jeszcze mokre w środku.
Czekolada w środku o dziwo nie rozpuściła się do końca (co daje fajny efekt ;)) a smakują najlepiej posmarowane Nutellą ;-)!
Pycha!

Za oknem: