środa, 22 grudnia 2010

wtorek, 14 grudnia 2010

Decu

Miało być przecież robótkowo a nie sagankowo .....
W ramach przygotowań do kiermaszu świątecznego powstały m.in.:
(czy już nikt nie używa zdzieranych kalendarzy jednodniowych??? - absolutnie każdemu musiałam tłumaczyć do czego służy ta decha....)

 



MUFFINY KOKOSOWE


Szaleństwa muffinowego ciąg dalszy!
Tym razem kokosowe wg przepisu znalezionego gdzieś w sieci:

Suche:
- 300 g mąki pszennej
- pół łyżeczki sody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 3/4 szklanki cukru
- opakowanie wiórków kokosowych (100g)

Mokre:
- 180 ml (3/4szklanki)mleka
- 2 jajka
- 125 g roztopionego masła

W jednym naczyniu wymieszać składniki suche. 
W drugim mokre.
Połączyć suche z mokrym , dokładnie wymieszać (ja to traktuje mikserem).

Napełnić foremki do muffinek (najlepiej z papilotkami).
Posypać wiórkami po wierzchu i do pieca na 25 minut w temperaturze 190ºC. 
Po tej zimie sama zamienię się w jednego wielkiego muffina!

poniedziałek, 13 grudnia 2010

MUFFINY KAWOWE


Muffiny chodziły za mną już od dawna.
Wszystko przez moja bratową która poczęstowała mnie ostatnio  muffinką z miodem  :-)!
Do zakupu formy podchodziłam jak do jeża  (a bo za droga, a bo w piecyk mi nie wejdzie, etc.) aż .....
Znalazłam przepis  na kawowe muffiny u Majki w Kalejdoskopie Kulinarnym !
Kupiłam formę i popełniłam ;-).
Wszystko zgodnie z przepisem Majki tylko piekłam 10 dłużej bo 20 min były jeszcze mokre w środku.
Czekolada w środku o dziwo nie rozpuściła się do końca (co daje fajny efekt ;)) a smakują najlepiej posmarowane Nutellą ;-)!
Pycha!

Za oknem:

piątek, 26 listopada 2010

BRANSOLETKI

Zaległe bransoletki, wydłubane latem w trakcie podróży samochodowych ;)


poniedziałek, 22 listopada 2010

WEEKEND Z DYNIĄ

Dynia jaka jest -  każdy widzi:

Powyższa, o wadze równo 5.00 kg stała się daniem wszech-obiadowym w ubiegły weekend.
Pomijając niewdzięczną walkę ze skórą i ogólnym "rozmiarem" rośliny, można z niej stworzyć naprawdę fajne rzeczy. 
Naczytałam się mnóstwa  różnych przepisów na zupki, zapiekanki, ciasta, przetwory .... załamałam ręce (nad ilością tego wszystkiego) i po swojemu poczyniłam wersje uproszczone: 
Zupa z dyni:
- 3 marchewki,
- 2 pietruszki 
- 3 ziemniaki
- ~0,5 kg dyni
- 2 kostki rosołowe 
- sól, pieprz, papryki ostra i słodka

Wszystko pokroić w kostkę, ugotować do miękkości i zmiksować. Koniec ;)!
Można podawać z groszkiem ptysiowym albo własnoręcznie zrobionymi grzankami z chleba.



W temacie zup polecam zajrzeć do White plate - tam to są dopiero zupy!

Placki z dyni:
- ~0,5 kg dyni 
- 3/4 szklanki mąki 
- 2 łyżki masła
- jajko 
- sól, pieprz
Dynię zetrzeć na tarce (ja tarłam na małych oczkach ale ponoć na dużych też jest OK), dorzucić masło, żółtko, sól, pieprz.
Z białka ubić pianę i delikatnie wymieszać całosć.
Smażyć na oleju na rumiano. 
Teraz możemy polać je śmietaną lub sosem pomidorowym:

Sos pomidorowy:
- 2 ząbki czosnku,
- 1 cebula
- puszka krojonych pomidorów bez skóry
- sól, pieprz 

Czosnek i cebulę pokroić drobno i zeszklić na patelni na oleju, dodać posiekane pomidory, doprawić  i dusić wszystko przez chwilę tak żeby zgęstniało .

 Pychotka!
I coś jeszcze:
Sos do makaronu:
- dynia  (ilość dowolna)
- 2 cebule
- 2 serki śmietankowe typu piątnica czy almette
- kostka rosołowa
- sól, pieprz

Dynię pokrojoną w kostkę udusić do miękkości w minimum wody z kostką, dodać uduszoną cebulę i serki, doprawić.
Jadam to z makaronem: wstążki lub świderki.
Oryginalny przepis podsunęła mi koleżanka która zamiast dyni stosuje cukinię (równie dobre).
Jakoś zdjęć jak zwykle  mizerna ale może skusicie się na coś dyniowego :)!

wtorek, 16 listopada 2010

FILC

Pamiętacie  opakowane na telefon z pawiem?
W tzw. międzyczasie powstały kolejne (niestety  po kilku tygodniach noszenia w damskiej torebce, kieszeniach trochę się "filcują" ;)) 

środa, 20 października 2010

Czas ...

Pożyczę / odkupię czas - ilości hurtowe!!!!

wtorek, 5 października 2010

I znowu saganki ;)!

Blog w swoim pierwotnym zamyśle miał być blogiem robotkowym.
Niestety jakoś to nie bardzo mi wychodzi ;)!
Coraz częściej wpadają mi w ręce / oczy przepisy które okazują się proste w robocie i całkiem zjadliwe :)! Czasem nawet sama coś " utworze"!

No to kolejne przepisy:
Super prosta zupa brokułowa:

- 3 ziemniaki pokrojone w kostkę
- 3 marchewki
- pietrucha
- kostka rosołowa lub wywar
- paczka mrożonych brokułów lub 1 świeży

Wszystko ugotować w wywarze (brokuły wrzucić na końcu. Zmiksować i doprawić solą, pieprzem, gałką muszkatołową.
Podawać z groszkiem ptysiowym / grzankami  i śmietaną / jogurtem :)
(zdjęcie nie oddaje smaku ;))!


piątek, 27 sierpnia 2010

czwartek, 26 sierpnia 2010

KSIĄŻKI

Ponoć statystyczny Polak czyta w ciągu roku 1 książkę - trudno mi w to uwierzyć (ciekawe na czyje zlecenie robiona była takowa statystyka .....).
Od początku roku sama "połknęłam" już  kilka ładnych tomików !
Aż zrobiłam przegląd tytułów, bo do diabła,   skoro ja w 8 m-cy przeczytałam 10 książek to znaczy że 9 innych Polaków nawet nie zajrzało do żadnej!!!!
Straszne!!!


Tak sobie patrzę że ostatnio dominują nasi rodzimi autorzy - i dobrze!
W większości z resztą ze stajni "Fabryki Słów" (podlinkowałam tytuły żebyście mogły przejrzeć).
Romans z "Fabryką Słów " zaczął się od  przygód Jakuba Wędrowycza Andrzeja Pilipiuka (pamiętacie ;)).?
Potem bez pamięci zakochałam się w książkach Pilipiuka i na każdą następną cześć czy to Wędrowycza, czy Oka Jelenia, czekałam jak pies, z wywieszonym jęzorem.
W przerwach testowałam kolejnych autorów FS i przyznam że uzależniłam się ;-)!!!

9. Andreas Eschbach - " Wideo z Jezusem"
10. Dan Brown - "Zaginiony Symbol"


Rzucam wyzwanie: Boniusiu, Lacrimo, Poranna, Koroneczko, Elizo, Tuxiczko i Wszystkie które do mnie zaglądacie   - zróbcie przegląd swoich tegorocznych lektur  i pomóżcie mi udowodnić że ta 1 książka przypadająca na przeciętnego rodaka to jakaś głupota .....
Proszę!!!
Dobrej nocy :)!

wtorek, 24 sierpnia 2010

I CAN'T SLOW DOWN

Can't slow down .....



I can't slow down

I can't slow down
I'm breaking the rules
I can't slow down
I'm making my mood

I can't slow down
I'm breaking the rules
I ____ the borderline

I can't slow down
I can't slow down
I can't slow down
____ the borderline
I can't slow down

I can't slow down

Can't slow down

I can't slow down
I'm breaking the rules
I can't slow down
I'm making my mood

I can't slow down
I'm breaking the rules
I ____ the borderline
I can't slow...

czwartek, 19 sierpnia 2010

ZAHRA DANCE STUDIO

ZAHRA DANCE STUDIO
zaprasza na Dzień Otwarty i możliwość zapoznania się z ofertą szkoły na bezpłatnych warsztatach tanecznych naszego zespołu.
Zajęcia odbędą się 5 września w Okęckiej Sali Widowiskowej ul. 1 Sierpnia 36a w godzinach 12-15.30.
Pragniemy aby warsztaty były dla Państwa Was okazją do osobistego spotkania się z  poszczególnymi instruktorkami, poznania stosowanych przez nas metod dydaktycznych oraz zapoznania się różnorodnym programem przewidzianym na sezon 2010/2011 dla nowo otwieranych grup.
Uczestniczki warsztatów będą mogły również poznać sekrety wizażu orientalnego : malowania henną .
Ramowy plan warsztatów:
12.00 - powitanie i rozgrzewka - Sowilo
12.15 - 12.45 - zajęcia Podstawy Bellydance dla grupy początkującej - Maisha
12.50 - 13.20 - zajęcia Modern Bellydance dla grupy początkującej + - Majsun
13.25 - 13.55 - zajęcia Layering i Shimmy w Bellydance dla grupy średnio-zaawansowanej - Amani
14.00 - 14.30 - zajęcia Styl Andaluzyjski w Tańcu Orientalnym dla grupy średnio-zaawansowanej- Sowilo
14.35 - 15.05 - zajęcia Samba Solo dla grupy początkującej - Moran
15.05 - 15.20 - rozciąganie i zajęcia relaksacyjne - Moran
_____________
12.00 - 13.30 - zajęcia Malowanie Henną -  Amsah 


piątek, 30 lipca 2010

GOTUJEMY a właściwie PĘDZIMY :)

Idąc tym śladem nastawiłam 2 kolejne eksperymentalne słoje z nalewkami:

1. Ananasówka Turyńska:

- 1 dojrzały ananas - obrać ze skóry, drobno pokroić,
- kawałek kory cynamonowej - pokruszyć
- szczypta gałki  muszkatołowej
- 1 laska wanilii
- 1 l. czystej wódki
- 0,25 kg cukru
- 0,5 szklanki wody przegotowanej i wystudzonej

Ananas + kora + gałka + wanilia + alkohol - do wyparzonego słoja i odstawić na 2 tygodnie w ciepłe miejsce.
Wstrząsać codziennie :).
Po 2 tygodniach nalepkę przefiltrować.
Z wody i cukru zrobić syrop (w przepisie było 0,5 kg cukru ale ja nie lubię takich słodyczy) i dolać po ostudzeniu do przefiltrowanej nalewki.
Przelać do butelek i odstawić jeszcze na minimum 2 tygodnie - ale 4 byłoby jeszcze lepiej ;).






2. Wrocławska Piekielna Pimentówka

- 15 ziaren ziela angielskiego
- 5 ziaren pieprzu czarnego
- cienko skrojona skórka z 1 pomarańczy
- 1 plasterek imbiru
- 1 l. wódki
- 20 dkg cukru


Ziele + pieprz + skórka pomarańczowa + imbir do wyparzonego słoja, zalać alkoholem i odstawić na 2 tygodnie.
Przefiltrować i dodać rozpuszczony w małej ilości wody cukier.
Rozlać do butelek i odstawić na miesiąć.  
Przyznam że tej piekielności nie bardzo czuć,   za to skórka pomarańczowa daje bardzo miły posmak :)!



środa, 28 lipca 2010

UPAROWANE POMIDORY :)


Ponieważ sezon na pomidory w pełni - prosty przepis obiadowy dla szczęśliwych posiadaczy parowara :

- kilka większych pomidorów - obciąć "kapelusze" i łyżeczką wygrzebać  wnętrze
- mięso z indyka np. podudzie - zmielić 
- pieczarki + cebula - pokroić drobno i udusić 
- sól + pieprz + papryka + dowolna zielenina (szczypiorek / pietruszka / koperek) do smaku
Mięso wymieszać z uduszoną cebulą, pieczarkami i przyprawami, napakować w wydrążone pomidory i wstawić do parowania na 10 - 12 min.
Podawać posypane startym żółtym serem i sosem czosnkowym.
Podane z ziemniaczkami wyglądają i smakują jeszcze lepiej ;)!
Ilości nie podałam celowo - składniki były mieszane w takich ilosciach jakie akurat miałam w lodówce.
Inspiracją pomidorów była faszerowana papryka - obowiązkowe danie każdej jesieni :)!



czwartek, 15 lipca 2010

"GOTUJEMY" - BANANAOWIEC NA ZIMNO :)

Gotujemy - ale tak naprawdę to placek bez pieczenia - idealny na gorące dni:
Do gara wrzucamy:
- 1 masło (lekko płynące)
- 1 żółtko
- 0,5 szklanki cukru pudru
- 2-3 banany
- 2 galaretki cytrynowe - zrobione wcześniej i ostudzone, rozrobione w mniejszej ilości wody niż podaje przepis

Wszytko miksujemy czym komu wygodnie, lejemy do tortownicy i do lodówki.
Jak trochę stężeje, dekorujemy bananami albo co tam akurat jest pod ręką i znowu zalewamy galaretką - najlepiej czerwoną żeby ciekawiej wyglądało.
Robi się go piorunem i piorunem znika ;).

Żałuję że dopiero teraz przypomniał mi się ten przepis bo przecież banany można zastąpić truskawkami a z tymi to już krucho się robi.
Smacznego!!! :)

piątek, 2 lipca 2010

KAZIMIERZ - WIATRAKOWO

Się działo :) - weekend panieński !!!
Piękne miejsce "Wiatrakowo" zaraz za Kazimierzem.
2 domy do wynajęcia położone z dala od głównej drogi pomiędzy polami i lasem.
Cisza i spokój.....
"Nasz" dom był ponoć starym budynkiem ale moim zdaniem super odświeżonym.
Wszystko wyglądało tak jakby żywcem wyjęte z prababcinego domku.
Na górze są 3 oddzielne urocze sypialnie (2 x 4 osobowa, 1 x 2 osobowa), każda z niezależna łazienką.
Na dole salon z kominkiem, łazienka, kuchnia i mała sypialnia z łóżkiem na szafie ;).
Kuchnia jest piękna, niby stara, z kuchnią węglową i ręcznie wyplatanymi wiklinowymi szafkami ale wyobraźcie sobie moje zdziwienie kiedy w jednyej z takich wiklinowych szafek znalazłam zabudowaną zmywarkę :).
I taras ..... większość dnia spędzałyśmy właśnie na tarasie, duży, piękny!

CDN


czwartek, 24 czerwca 2010

DECU

Wcale się nie obijam - żeby nie było ;).
Bardzo lubię te złocone papiery :


























Skrzynka na wino z równie lubianym papierem




















i zakładki na dokładkę oraz opakowanie na telefon (motyw pawia zaczerpnięty z broszki Ani Kiedrowicz którą miałam przyjemność poznać na jednym z kiermaszy ;)


czwartek, 10 czerwca 2010

TACE DECU

Kolejne tace decu dla pewnych miłych i cierpliwych Pań z banku :)







wtorek, 18 maja 2010