poniedziałek, 22 czerwca 2009

MEHENDI cz.2

Tym razem taki wzorem sobie machnęłam :).
Kurcze, nie tak łatwo "namalować" 2 identyczne łezki :/ ....

2 komentarze:

Atelier Konstancja pisze...

Pięknie Ci wyszedł hennowy tatuaż.Ten wzór zawsze kojarzy mi się z orientem. Szkoda że chodzimy w butach....

Tomasz pisze...

Cześć, jakby ktoś chciał rzucić okiem na tekst o mehendi, to pisałem ostatnio na blogu.

http://blog.weselista.pl/2010/01/mehendi-panna-mloda-z-tatuazem/